CHĘCINY
Chęciny
ZAMEK KRÓLEWSKI W CHĘCINACH
Rys. T. Pakuła ( rekonstrukcja zamku z XV w. wg.
arch. Szyszko - Bohusza )
1. Dojazd do zamku.
2. Brama z podnoszonymi wrzeciądzami.
3. Budynek mieszkalny.
4. Dziedziniec gospodarczy.
5. Studnia zamkowa.
6. Baszta czworogranna.
7. Wysoka wieża okrągła.
8. Budynek urzędu tarościńskiego i izby grodzkiej.
9. Kaplica i budynki dla załogi.
10. Mur obronny.
11. Wieża zwana " donżon "
12. Drewniany budynek gospodarczy..



Ruiny zamku chęcińskiego usytuowane są na wyniosłej, ze stromo
opadającymi zboczami, Górze Zamkowej. Stanowią przykład średnio-
wiecznej warowni typu wyżynnego. Jej murywydłużono dopasowując
do kształtu wzgórza, na którym jest posadowiona. Starszą część zam-
ku, zamkniętą pomiędzy dwoma okrągłymi basztami, wzniósł na pole-
cenie króla Czech i Polski Wacława II biskup krakowski Jan Mus-
kata ok. 1300 roku. Twierdza położona była prawie w centrum piasto-
wskiej Polski już w początkach XIV w. uznawana była za jedną z
najsilniejszych warowni w kraju. O jej miejscu w życiu politycznym
świadczą liczne zjazdy z udziałem króla, a także przeniesienie na za-
mek w 1318 roku skarbca koronnego z Gniezna.



Przygotowujący się do wojny z Krzyżakami Władysław Łokietek zwołuje na zamek w dniu
14.VI.1331 r. dostojników i urzędników państwa na pierwszy zjazd ziem polskich. Zjazd ten
uważany jest za początek późniejszych sejmów. Przez pewien czas zamek pozostawał na uposa-
żeniu członków rodzin królewskich. Osadzono w nim Adelajdę, drugą żonę Kazimierza Wielkie-
go, tu mieszkała jego siostra Elżbieta oraz w 1554 królowa Bona. W czasie wojen z Krzyżaka-
mi trzymano na zamku znaczniejszych jeńców m. in. jednego z wodzów, Sternberga.
W XV wieku rozbudowano zamek kierunku zachodnim. Wzniesiono wtedy czworoboczną ba-
sztę i otaczające dziedziniec mury z ostrołukową furtą. Nigdy niezdobyty siłą zamek zostaje spa
lony w roku 1607 przez rokoszan Zebrzydowskiego. Odbudowany i ponownie zniszczony w cza-
sie wojen szwedzkich nie podnosi się już z upadku. Jego działa odezwałysię po raz ostatni
11.VII. 1787 r. na powitanie powracającego z Krakowa do stolicy Stanisława Augusta Ponia-
towskiego. Użytkowany przez kancelarię grodzką budynek mieszkalny opustoszał po utracie
niepodległości. Zamkowe ruiny ucierpiały także od miejscowej ludności, która pozyskiwała stąd
kamień na budowę. W czasie I wojny baszty zostały uszkodzone pociskami artyleryjskimi. To
żołnierze austriaccy ostrzeliwaali z ciężkich armat zamek. Ruiny znalazły się w niebezpieczeń-
stwie także w czasie II wojny z uwagi na założone u ich stóp przez Niemców kamieniołomy,
których wyrobiska mija się idąc pod górę. W latach 1948/49 i 1959/60 przeprowadzono
prace remontowe i konserwacyjne, zabezpieczające środkową basztę i część murów. Obecnie
prowadzone są prace zabezpieczające obiekt w formie trwałej ruiny. Wjazd do zamku prowadził
od strony wschodniej przez zwodzony most wsparty na skałach i wysuniętą ku przodowi bramę
zaopatrzoną w bronę. Brama przylegała do wieży, która podnosiła obronność tego najslabszego
punktu w murach. Z drugiej strony baszty bramnej przylega jedyne obecnie sklepione pomie
szczenie, w nim w/g tradycji miała być kaplica zamkowa. Nad nią miano przechowywać skarbiec
korony.

Przy murze północnym ( od strony Chęcin ) znajdują się ruiny budynku mieszkalnego z zachowanymi otworami okiennymi i sklepionymi
piwnicami. Druga okrągła baszta zwana stołpem lub donżonem była przeznaczona na ostatni punkt oporu. Zagrożona załoga wchodziła do
środka przez okno ulokowane na wysokości II piętra. Jego ślady w postaci zamurowanej wnęki są widoczne od strony północnej. Grube
mury (widoczne we współczesnym otworze), jak też zapasy wody i żywności pozwalały obrońcom bezpiecznie oczekiwać pomocy. Dobudo-
wana dolna część zamku pełniła funkcje gospodarcze. Pośrodku dziedzińca widoczny jest otwór po wykutej w skałach, w XVI wieku stu-
dni, sięga jącej 100 metrów głębokości. Najprawdopodobniej przez nią i podziemny korytarz prowadzący do kościoła parafialnego w
Chęcinach utrzymywano łączność ze światem w czasie oblężenia. Przejście to znalazło odbicie w legendzie utrzymującej, że zamek ma
połączenie z kościołem na Karczówce w Kielcach. Inne legendy opowiadają o pozostawionych w lochach skarbach królowej Bony, czy
rycerzu cwałującym konno o przedwieczornej porze wokół wzgórza.


Góra Zamkowa stanowi doskonały punkt widokowy. Od północy porozdzielane szerokimi podłużnymi dolinami, na dnie których
rozłożyły się malownicze szachownice pól, ciągną się lekko pofalowane grzbiety wzniesień. Na pierwszym planie widać Grzbiet
Zelejowski, za nim pasma: Bolechowickie i z tyłu, oddzielone przełomem Bobrzy, Zgórskie i Posłowiecko / Dymińskie. Przy
dobrej widoczności można zobaczyć zamykające horyzont pasma: Oblęgorskie i Łysogórskie. Patrząc na zachód widać zalesione
Grząby Bolmińskie, a w prawo od nich odosobniony ostry szczyt Miedzianki.